Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 139 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

WRAŻLIWOŚĆ NA PIĘKNO

piątek, 16 stycznia 2009 14:52
Rozmowa z Aleksandrą Kobielak, fitneską zawodową, byłą mistrzynią świata w fitness

Co rozumiesz przez pojęcie piękno uniwersalne, „obiektywne"?


Jest to trend panujący w konkretnym czasie, wylansowany przez kreatorów, media oraz idoli. Do ogólnego trendu dopasowują się poszczególne dziedziny życia codziennego, kultury i sztuki, a my wszyscy robimy co tylko się da, żeby do tego wszystkiego upodobnić się, mówiąc potocznie - „być na czasie".

A co na to Twoja „osobista subiektywność"?

Subiektywnie stwierdzam, że jest to wygodne rozwiązanie dla ludzi, którzy nie grzeszą nadmiarem wyobraźni. Ja sama nie ulegam, nie poddaję się modzie, szukam dla siebie własnych rozwiązań, lubię natomiast korzystać z techniki, jaką wypracował wiek XXI. Pojęcie piękna uniwersalnego z góry zakłada, że coś tam MUSI się podobać. A przecież każdy z nas i tak nosi w sobie bezkonkurencyjny wzorzec piękna. W praktyce może to być na przykład piękna kobieta lub piękny samochód, czyli coś, na co akurat jesteśmy uwrażliwieni.

Czy uważasz, że istnieje jakiś bezkonkurencyjny wzorzec piękna? Matryca?

Z czasem wszystko ulega przewartościowaniu, pozostaje natomiast wzorzec-matryca, do której przyrównuje się całą resztę. „Matrycami" mogą okazać się takie postacie jak Brigitte Bardott, Bruce Lee czy Arnold Schwarzenegger. Istotne jest to, aby w konkretnym czasie zabłysnąć publicznie i stać się na tyle przekonywającym, aby móc wylansować modę na „nowe piękno"

Co, według Ciebie, mają ze sobą wspólnego - piękno i doskonałość?

Zazwyczaj to, co określamy słowem „piękno", jest dla nas równoważne z pojęciem doskonałości.. Rzadko kiedy doszukujemy się błędów w doskonałości. Jestem pewna, że wręcz podświadomie nie chcemy ich zauważać. No bo często jest tak, że piękno zaślepia nas na jakiś czas, tak samo zresztą jak miłość, więc jak w tym zaślepieniu dostrzec błędy!

Z jakimi cechami psychiki kojarzy Ci się piękno upostaciowane w człowieku?

Piękno samo w sobie nie zawsze przynosi satysfakcję, bo czasem czujemy, że jednak czegoś nam brakuje. Dopiero gdy odkryjemy w nim tło pod postacią oczekiwanych cech psychiki, całość nabiera wartości i można się nawet upajać. Dla mnie przede wszystkim liczy się ta wspaniała cecha charakteru, która nosi nazwę „szacunek do drugiego człowieka".

Czy można być niewrażliwym na urodę?

Z reguły nie, bo natura tak ukształtowała naszą psychikę, że taka niewrażliwość u normalnego człowieka jest wykluczona. Ale przecież bywają stany emocjonalne, które sprawiają, że stajemy się niewrażliwi wręcz na wszystko. To bardzo niedobre „stany". Ja akurat staram się uciekać od takich sytuacji życiowych, ponieważ mam wtedy wrażenie, że zamiast żyć - wegetuję. Jestem estetką i wręcz instynktownie podziwiam piękno w każdej postaci. Oglądam się nawet za pięknymi kobietami, nie boję się prawić im komplementy! W ogóle lubię napawać wzrok pięknem naszej planety i pewnie stąd bierze się u mnie ta skłonnośc do częstych podróży. Taka już jestem. Lubię cieszyć się słońcem, wodą, lubię też mieć rzeczy piękne wokół siebie.

A czy podczas tych podróży po świecie nie poznałaś ludzi, którzy nie reagują na piękno?

Akurat mnie chyba się to nie przytrafiło, ale zdaję sobie sprawę z tego, że na piękno mogą nie reagować ludzie skrzywdzeni przez los, tacy, którzy walczą na co dzień o przetrwanie. Dla nich piękno nigdy nie będzie priorytetem, bo oni myślą przede wszystkim o tym, jak przeżyć następny dzień. Na pewno są też tacy, którzy mają zabite dusze od urodzenia, wychowali się w okolicznościach, które ukształtowały ich niewrażliwość albo poddali się jakiejś presji, która ich znieczuliła na piękno.

Jakie emocje może budzić piękno?

Piękno budzi piękne emocje, bo inaczej być nie może. Szkoda tylko, że te emocje trwają zawsze za krótko. Na szczęście jest możliwość korzystania z hasła „carpe diem" - często obudzi to głębokie wzruszenia, łzy szczęścia, które pokazują, jacy naprawdę jesteśmy. Żal, że tych głębokich przeżyć nie można zatrzymać na dłużej.

Czy uważasz, że jest sens inwestowania w urodę?

Sens czegoś takiego trudno określić jako zasadę, bo to dotyczy indywidualnego podejścia do problemu. Uroda w końcu przemija, a pozostaje właśnie to piękno upostaciowane u człowieka w innym kształcie. Ja wychodzę z założenia, że bezsensowne byłoby niekonserwowanie tego, co już dostaliśmy w darze od natury. I w związku z tym inwestowanie w siebie traktuję jako swój obowiązek, też wobec siebie. Jeżeli potrafimy dbać o dom, opłacać rachunki co miesiąc, tankować samochód i robić wiele innych rzeczy, wokół których organizujemy swój czas, to dlaczego mielibyśmy zapominać o sobie?

Jakie jest znaczenie urody w życiu codziennym?

Jest ono tak zmienne jak zmienne są nasze nastroje. Inaczej patrzymy na świat, gdy świeci słońce, a inaczej, gdy pada deszcz.

Jaki wpływ na człowieka wywiera jego wygląd?

Bardzo duży. Przecież uroda plus sposób ubierania się - to wszystko nadaje nam niepowtarzalność, wpływa pozytywnie lub negatywnie na psychikę, w jakimś sensie kształtuje też charakter. Swoim wyglądem możemy zamanifestować swoją przynależność do określonej grupy, zawodu lub sposobu bycia. W danym dniu możemy być tym, kim akurat chcemy być i jest to nasza wizytówka na ten dzień. Czasem zdarza się, że nie mam ochoty odróżniać się od innych ludzi, a wtedy ubieram się tak, aby nie rzucać się nikomu w oczy, zakładam sportowe buty oraz szeroką bluzę i mam swój luz, mogę nawet udawać małą dziewczynkę. Natomiast kiedy podkreślam ubiorem sylwetkę i zakładam buty na obcasach, jestem już zobowiązana do innego poruszania się, chodzenia czy siedzenia. Lubię dopasowywać wygląd do stanu mojej psychiki

Jaki sens ma fakt, że ludzie robią wiele i wydają wiele w imię urody?

Jeżeli tylko takie działania sprawiają, że ludzie stają się szczęśliwi, to trudno tego nie akceptować. A swoją drogą faktem jest, że przy obecnych możliwościach chirurgii plastycznej stosunkowo łatwo jest zwiększyć  poczucie własnej szczęśliwości.

Na czym polega związek między urodą a władzą? Mam na myśli „władzę" w bardzo szerokim rozumieniu tego słowa.

Sama uroda na pewno nie daje władzy, ale na pewno urodę można wykorzystać do jej zdobycia. Myślę jednak, że w pierwszym rzędzie liczy się mądrość i spryt, a później umiejętność utrzymania tego, co się zdobyło.

A czy to prawda, że ludziom urodziwym jest w życiu lepiej niż innym?

Posiadanie urody jest pewnym handicapem, ale to nie zmienia świata i nie powoduje, że problemy życiowe omijają nas łukiem. Każdy z nas jest tak samo osadzony w walce o przetrwanie, więc jeśli ktoś potrafi w takiej sytuacji wykorzystać swoją urodę, niech korzysta. Tak samo zresztą, jak korzysta się z inteligencji, pieniędzy i wielu innych możliwości.

Czy nie wydaje Ci się, że jest wiele osób, które czują się niesprawiedliwie potraktowane przez naturę?

Owszem, tak. To nawet widać i to się czuje w kontaktach międzyludzkich. Ale przecież na tym nie kończy się życie. Często nawet na własne życzenie wyglądamy gorzej niż moglibyśmy wyglądać, gdyby tylko zachciało nam się zadbać o siebie. Tak więc zawsze są dwa wyjścia: walczyć z tym, co się od natury dostało, na przykład poprzez systematyczne zabiegi doskonalenia siebie lub - zaakceptować w pełni siebie takim, jakim się jest. Narzekania są absolutnie bez sensu, bo one nie pozwalają na jakikolwiek stanowczy krok do przodu.

Czy uroda budzi częściej zawiść, czy podziw?

O, to jest pytanie na czasie! Tak się składa, że w tej kwestii mam już całkiem niezłe rozeznanie i chętnie nim się podzielę. Ogólnie wygląda to tak: zawiść w Europie i podziw w Ameryce. Niby ludzie wyglądają wszędzie tak samo, a jednak reakcje są zupełnie odmienne. W Ameryce ludzie swobodnie rzucają przechodniom komplementy nawet na ulicy. Nie spotkałam się tam ze zjawiskiem zazdrości o urodę, bogactwo lub jakiekolwiek przymioty intelektu. Tam można wszystko to eksponować bez obaw! Ludzie są dowartościowani, gotowi na podziwianie kogoś wyróżniającego się, zwracający życzliwą uwagę na każdy interesujący szczegół, uśmiechają się do siebie, mimo że się nie znają...

Więc może już nie warto pytać, jak to wygląda w Europie?

Słusznie, bo nawet nie byłoby warto odpowiadać na to pytanie. Wszyscy wiemy, jak jest.

A czy uważasz, że: „wiele jest Ci dane - wiele się od Ciebie wymaga"?

Na pewno tak. Faktycznie mam świadomość, że wiele jest mi dane. Ale też wiele wymagam od siebie. Jeżeli nawet nie chcę utracić żadnego „daru", to jednak nic nie dzieje się za darmo, a wprost przeciwnie - wszystko wymaga ogromu pracy. Zawsze staram się dążyć do celów, które - w moim przekonaniu - jestem w stanie osiągnąć, a przynajmniej walczę do końca z nadzieją, że je osiągnę. Gdybym przerwała tę walkę, mogłabym potem  mieć do siebie o to żal. Nie boję się wyzwań ani trudnych problemów. Wiele razy potykam się i boleśnie upadam, ale zawsze staram się wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość, aby nie popełnić tych samych błędów po raz drugi

I na pewno ich nie popełniasz?

Nie, takiej pewności nie ma. Życie przynosi codziennie nowe niespodzianki i często mnie zaskakuje, a ja akurat nie zawsze jestem na nie odpowiednio przygotowana.

Powróćmy na zakończenie do tematu, od którego zaczęliśmy. Wiadomo, że uroda z czasem przemija, bo tak już świat został zaprogramowany. Czy potrafisz dziś przewidzieć, jakie uczucia będą Ci towarzyszyć za dwadzieścia lat właśnie w związku z tym przemijaniem?

Moim zdaniem uroda nie przemija, przemija raczej młodość. A swoją drogą, ponieważ nie mamy na to wpływu, więc na takie przemijanie warto być dobrze przygotowanym. Każdy etap życia może być piękny. Dopóki możesz - skacz! Później przechodzi się do biegu, jeszcze później do marszu, aż wreszcie do spaceru. Ja akurat jestem w biegu życiowym i towarzyszy mi chaos, ale mam świadomość, że taka sytuacja jest możliwa tylko na dziś, a nie na później. A poza tym wcale nie jestem zamknięta we własnym świecie, czekam z niecierpliwością na następny, spokojny krok, jak życie rodzinne, dziecko...

Dziękuję za rozmowę
                                                    Ewa Prandota
                                                                            "Kulturystyka i Fitnes"





Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

sobota, 18 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  925 584  

O mnie

Zwiazana ze swiatem sportu, Mistrzyni Swiata W Fitness. od 2004 prowadzi Akademie Fitness Sportowego dla dzieci. Aktorka . Projektantka kolekcji fitness EU4YA.Szkoleniowec Fitness i dietetyki Propta , IFFA.

O moim bloogu

Związana ze światem sportu, Mistrzyni Świata W Fitness. od 2004 prowadzi Akademie Fitness Sportowego dla dzieci prezes Federacji Fitness Division . WFF Poland. Międzynarodowy sędzia kulturystyki i ...

więcej...

Związana ze światem sportu, Mistrzyni Świata W Fitness. od 2004 prowadzi Akademie Fitness Sportowego dla dzieci prezes Federacji Fitness Division . WFF Poland. Międzynarodowy sędzia kulturystyki i fitness. Aktorka,  Projektantka kolekcji fitness EU4YA, Szkoleniowiec Fitness i dietetyki Propta, IFFA.

schowaj...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 925584

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl